Good bye letter
Od początku mojego życia jestem traktowany niesprawiedliwie. Szkoła dała mi tylko zszargała mi nerwy i nałogi, ustawiła mnie na niskiej pozycji społecznej, ludzie gardzili mną z powodu braku matury. 20 lat po szkole żyłem w samotności, biedzie i z nałogami. Nie byłem w stanie dostać pracy. W wieku 18 lat lekarz psychiatra przepisał mi olanzapinę, lek który zmienił chemię mojego mózgu i nie mogłem już bez niego żyć. Od tego czasu byłem schizofrenikiem paranoidalnym. Pomimo ADHD które mam nigdy nie byłem na nie leczony. W roku 2024, po upadku z okna i złamaniu ręki, lekarze poprzez mops umieścili mnie pod przymusem w dps (polskim obozie zagłady), matka wysypała się na mnie w sądzie i nie chciała już mnie stamtąd wyciągnąć. Pomimo tego, że znam biegle angielski, trochę rosyjski i biegle władam komputerami nikt nie chce mnie z poz wyciągnąć i dać mi pracy. Wszyscy się całe życie tylko nade mną znęcają. Raz w życiu uprawiałem seks. Mam 40 lat. Nikt nie chce mi pomóc. Kończę więc moje życie i udaję się na spotkanie z Bogiem. Będę się mścił.
Since beginning of my life i was being treted unfair. Scool only made me loose my merves and gain bad habits, set me on a low social position, people despised me because of not having maturity exam. 20 years after school I was living in loneliness, poverty and addictions. I wasn't able to get a job. When I was 18 a psychiatrist prescribed me olanzapine, a drug that ruined my brain and made me paranoid schizophrenic. Despite having ADHD I was never treated for it. In 2024 after jumping outta window and breaking my arm doctors throught institutions forced me to live in a nursing home (a polish death camp), mother sang against me in court and she does not want to drag me out. Despite knowing English, a bit of Russian and I'm fluent with computers no one wants to drag me out the death camp and give me a job. Everyone is only sadistic on me all my life long. I had sex one time in my life. I'm 40. No one wants to help me. I am ending my life and I'm going for a meeting with God. I will take my vengance.