(PL) Megabomby

Published on 11 January 2026 08:38 AM

Trzeba mieć lans
Jak doktor filozofii
Ciało atlety
Splendor Lewandowskiego
Gdy zwłoki gniją w grobie
I gdy szczur
W śmietniku podjada
Bóg się śmieje
Wolność już umarła
Większość zabrano
Zegar tyka
Już dawno po północy
A megabomby
Czekają na rozkaz
Gotowe anihilować
Na wszystkich stronach świata
Premier łagodnie klekocze
System działa jak maszynka
Służby swoich
Cichaczem inwigilują
Zebra rozjechana na drodze
Choć to nie Afryka
W heroicznym zrywie
Uciekła z ZOO
Ruski czołg wyszedł z mody
Zastąpił go koreański
Na zawsze w sojuszu
Z najlepszą Koreą
Kolo wyciągnął kredki
Cały dzień rysuje
Otoczony przez
Samych znamienitych